Pasterka

Homilia na Pasterkę: „Światło, które zna twoje imię”

 Moi Drodzy Parafianie, Goście, Bracia i Siostry!

 Zatrzymał się czas. Choć zegarki wciąż tykają, a za oknami panuje noc, my spotykamy się w tej wyjątkowej „godzinie zero” ludzkości. Przyszliśmy tutaj z różnych domów – niektórzy z sercem pełnym radości, inni z bagażem zmęczenia, niepokoju o jutro czy tęsknoty za kimś, kogo przy wigilijnym stole już zabrakło.

Ewangelia, którą przed chwilą usłyszeliśmy, nie opowiada o bajce. Opowiada o konkretnej nocy, w konkretnym punkcie historii, gdy Bóg postanowił „zamieszkać między nami”.

Bóg, który wybiera peryferia
Zauważcie, że Bóg nie przyszedł na świat w blasku fleszy, w pałacu w Rzymie czy Jerozolimie. Wybrał Betlejem – małą osadę – i stajnię. Dlaczego? Aby nikt z nas, nawet ten, kto czuje się najbardziej zagubiony, najbiedniejszy czy „niepasujący” do ideałów, nie bał się do Niego podejść. Do pałacu potrzebna jest przepustka, do stajni może wejść każdy.

Nie bój się! Dzisiejsza noc mówi nam: Bóg nie szuka Twojej doskonałości. On szuka Twojej obecności. On nie czeka, aż „naprawisz swoje życie”, by do Ciebie przyjść. On przychodzi w sam środek Twojej nocy, by zapalić w niej światło.

„Nie bójcie się!”
To pierwsze słowa, jakie usłyszeli pasterze. „Nie bójcie się!”. Te słowa są skierowane dziś do każdego z Was.

  • Nie bój się, jeśli ten rok był dla Ciebie trudny.
  • Nie bój się, jeśli czujesz, że świat pędzi w nieznanym kierunku.
  • Nie bój się, bo w tym małym Dziecku Bóg mówi: „Jestem po twojej stronie. Twoje życie ma sens, bo Ja je z tobą dzielę”.

Boże Narodzenie to nie tylko pamiątka wydarzeń sprzed dwóch tysięcy lat. To wydarzenie, które dzieje się teraz. Jeśli w Twoim sercu jest choć odrobina miejsca na miłość, na przebaczenie, na dobre słowo dla drugiego człowieka – to tam właśnie rodzi się Chrystus.

 Przesłanie dla nas: to stań się światłem
Moi Drodzy, za chwilę wrócicie do swoich domów. Zabierzecie ze sobą dźwięk kolęd i – mam nadzieję – spokój w sercu. Ale niech ta noc nie skończy się tylko na wzruszeniu.

Bądźmy dla siebie nawzajem „Betlejemem”. W świecie, który bywa zimny i obojętny, bądźmy tymi, którzy ogrzewają dobrym słowem. Bądźmy dla gości, którzy nas odwiedzają, znakiem otwartych drzwi. Dla parafian, których spotykamy co niedzielę – znakiem wspólnoty, która naprawdę się kocha.

Zakończenie
Patrząc na żłóbek, życzę Wam wszystkim – i tym, którzy są tu co tydzień, i tym, którzy przybyli z daleka, by poczuć ducha świąt – abyście uwierzyli, że jesteście kochani przez Boga miłością bezgraniczną.

Niech Nowonarodzony Jezus pobłogosławi Wasze domy, uleczy rany i wleje w serca nadzieję, której świat dać nie może.

 Niech to będą święta spotkania – z Bogiem i z drugim człowiekiem bo Chrystus się rodzi! Amen.